Dwuletnia dziewczynka uciekła od pijanej matki
W mieszkaniu gdzie odbywała się libacja alkoholowa, pijana matka „opiekowała się” dwulatką . Wystraszona i zapłakana dwuletnia dziewczynka, szukając schronienia zapukała do drzwi sąsiadów. Dziewczynka trafiła do szpitala. Matka nie może teraz zbliżać się i kontaktować z dzieckiem.
We środę (22.04) o godz. 11, do dyżurnego łomżyńskiej jednostki Policji wpłynęło zawiadomienie od kobiety, że do drzwi jej mieszkania zapukała zapłakana mała dziewczynka. Wystraszone dziecko wyszło z sąsiedniego mieszkania i nie chciało tam wracać. Po chwili po dziecko przyszła kobieta, która twierdziła, że jest jej mamą. Kobieta siłą zabrała płaczącą dziewczynkę, która krzyczało, że to nie jest jej mama.
Po przyjęciu zgłoszenia, policjanci natychmiast udali się na interwencję pod wskazany adres. Jednak w mieszkaniu do którego przyjechali, początkowo nikt nie otwierał drzwi. Po kilkunastu minutach, zostali wpuszczeni do środka. Już na pierwszy rzut oka, dało się zauważyć panujący tam, ogólny bałagan. Wszędzie porozrzucane butelki po alkoholu, wybita szyba w oknie. W mieszkaniu, funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn, dwie kobiety oraz małą dziewczynkę. Wszyscy dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. Na widok mundurowych, matka dziecka próbowała ukryć siebie i córkę pod kocem.
Pijana matka nie pamiętała kiedy dziecko jadło ostatni posiłek
Jak się okazało po zbadaniu alkomatem, matka dziewczynki miała ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie. Pijana matka, nie umiała powiedzieć policjantom kiedy dziecko jadło ostatni posiłek. Przypomniała sobie tylko, że córka jadła coś poprzedniego wieczora. Z rozmowy z 21-latką wynikało, że przyjechała z córką, na kilka dni do znajomych, z którymi od wczoraj razem piła alkohol. Twierdziła jednak, że cały czas opiekowała się dzieckiem.
Policjanci wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia, która zdecydowała o zabraniu dziecka do szpitala. Małej dziewczynce cały czas towarzyszyła policjantka, której dwulatka nie chciała opuścić nawet na krok, cały czas przytulając się do niej. Dziecko zostało w szpitalu, do którego przyjechał, powiadomiony przez policję ojciec dziewczynki.
W stosunku do 21-letniej matki, mundurowi wdrożyli procedurę niebieskiej karty, a także wydali zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, osobie na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażona na niebezpieczeństwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło informacji i fot.: KMP Łomża
