Kieszonkowiec złapany w autobusie na kradzieży portfela

Na SygnaleWarto wiedzieć

46-letni kieszonkowiec został złapany na gorącym uczynku w jednym z białostockich autobusów. Mężczyzna ukradł portfel z plecaka współpasażerki. Szybka reakcja zarówno pokrzywdzonej, jak również innych pasażerów i kierowcy autobusu, uniemożliwiła złodziejowi ucieczkę. Za to przestępstwo, grozi mu teraz, nawet do 8 lat pozbawienia wolności

46-letni kieszonkowiec jadący autobusem, korzystając z nieuwagi współpasażerki, rozmawiającej w tym czasie przez telefon, rozpiął jej plecak i wyjął z niego portfel. Kobieta, w skradzionym portfelu miała zarówno dokumenty, jak też karty płatnicze i gotówkę. Kieszonkowiec, będąc przekonanym, że nikt niczego nie zauważył, próbował ze swoim łupem się oddalić. W tym momencie, pasażerka zauważyła, że mężczyzna ma w ręku, jej portfel i oburzona zareagowała, pytając, co on robi. 46-latek próbując ją zastraszyć, kazał jej być cicho, jednak zdeterminowana kobieta natychmiast zaalarmowała innych pasażerów. Wtedy mężczyzna szybko oddał skradziony portfel wraz z całą zawartością właścicielce, a sam chciał opuścić autobus, próbując otworzyć drzwi awaryjnie. Tu spotkał się ze zdecydowaną reakcją kierowcy autobusu, który uniemożliwił szarpiącemu się złodziejowi opuszczenie pojazdu.

W międzyczasie, o całym zdarzeniu został powiadomiony dyżurny komendy, który niezwłocznie skierował na miejsce policyjny patrol. Policjanci po dotarciu na miejsce zdarzenia, zatrzymali agresywnego mężczyznę. Zatrzymany kieszonkowiec usłyszał już zarzut kradzieży zuchwałej. Teraz grozi mu kara, nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP Białystok
fotografia poglądowa: mm